Connect with us

Konflikt Filipka z Daro Lwem. Skąd się wziął i na czym polega?

konflikt daro lew filipek
Fot. Fame MMA

Sport

Konflikt Filipka z Daro Lwem. Skąd się wziął i na czym polega?

Konflikt Filipka z Daro Lwem jest jedną z głównych atrakcji gali Fame MMA 16. Rozstrzygnie on bowiem słowne potyczki trwające od ponad roku, które często są absurdalne. Skąd w ogóle wziął się ten konflikt i na czym polega? W tym newsie znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje.

Daro Lew i Filipek – o co chodzi w tym konflikcie?

Geneza konfliktu Daro Lwa z Filipkiem jest oczywiście tak absurdalna, jak tylko mogliście się spodziewać. Wszystko rozpoczęło się na drugiej konferencji przed Fame MMA 11, gdzie Filip „Filipek” Marcinek walczył z Amadeuszem „Ferrari” Roślikiem. Raper w pewnym momencie lekko zaczepił Daro Lwa, a dalej to już poszło. Co ciekawe, film z tej konferencji na YouTube po prostu zacina się w pewnym momencie i nie można zobaczyć wypowiedzi Filipka o Daro Lwie.

Była ona jednak tak stosunkowo nieistotna, że żaden z portali nie napisał nawet o tym newsa. Wystarczyła jednak Dariuszowi Kaźmierczukowi, żeby zacząć rozkręcać machinę, na którym można zarobić pieniądze. Już dzień później nagrał on bowiem film, w którym odniósł się całej sytuacji. „Jesteś zwykłym gównem” – powiedział w filmie, który zamieszczamy poniżej.

Daro Lew vs. Filipek – dlaczego walczą? Apogeum konfliktu na… Twitterze

Przez kolejne wiele miesięcy temat co jakiś czas powracał za sprawą nowych wypowiedzi z obu stron, ale wydawało się, że jest on wygaszany. Po raz kolejny jednak Daro Lew postanowił przejść do ataku i zaczepił Filipka na Twitterze. Tak, to ostatnie miejsce, w którym pomyślelibyście o konwersacji obu osób, ale jednak.

Daro Lew zaczepił Filipka pod jednym z postów, a potem doszło do ciekawej, acz nieco żenującej wymiany zdań. „Zawalczymy Daro jak zrobisz oficjalny test na IQ i udowodnisz, ze Twoj wynik oscyluje powyżej ciężkiego upośledzenia, dobrze?” – napisał Filipek, a w odpowiedzi dostał ostrą odpowiedź od Kaźmierczuka, który tylko na czekał na podgrzanie atmosfery. „Byku dostaniesz z klapka i zginiesz mierny grajku bez talentu dostałes bicie od chlopa bez rąk 🤣🤣🤣💣zgniatam cie w 15sek” – napisał.

Wiele wypowiedzi Daro Lwa w tej konwersacji jest napisane tak chaotycznie, że ciężko zrozumieć, o co chodzi. W każdym razie wielokrotnie wskazują one na jego chęć walki i zarobienie sowitego wynagrodzenia. „Pasi Konik wyskoczył i coś tam brzeczy po nocach cjcesz odp ok proszę. Test to możemy zrobić ale ciążowy po walce. Bo zrobie ci dziecko w parterze” – napisał m.in. Dlaczego w ogóle Daro Lew nazywa Filipka pasikonikiem – naprawdę nie wiemy.

Co jest najbardziej absurdalne?

Najbardziej absurdalne, jeśli chodzi o konflikt Daro Lew – Filipek, są argumenty tego pierwszego. Wielokrotnie stwierdził on bowiem, że to Filipek stara się wybić na jego popularności i dlatego go zaczepia. Tymczasem, jeśli spojrzymy choćby na media społecznościowe obu mężczyzn, jest dokładnie odwrotnie. Np. na Instagramie Filipek zgromadził 184 tysiące obserwujących, a Daro Lew zaledwie 13 tysięcy.

O chęci wypromowania się przez postać Filipka świadczy także zaangażowanie medialne Daro Lwa. To on zawsze jest tym pierwszym, który zaczepia albo stara się wzbudzić wokół siebie zainteresowanie. Z pomocą kanału „ebe ebe” Kaźmierczuk nagrał nawet teledysk z dissem na Filipka, który jest według nas po prostu żenujący, a co gorsza – w ogóle nieśmieszny. Jednocześnie spodobał się wielu osobom, a komentarz twierdzący, iż „trzeba nam takich zawodników we freak fightach” zebrał ponad trzy tysiące łapek w górę. Cóż, znak czasów i społeczeństwa jako takiego.

Konflikt Filipek – Daro Lew. Włodarze Fame MMA musieli zareagować

Biorąc pod uwagę, jak szybko i absurdalnie rozrósł się ten konflikt, włodarze Fame MMA po prostu musieli zareagować na ten konflikt. Zwłaszcza, że początkowym pomysłem Daro Lwa była walka z Filipkiem w MMA-VIP. Przypomnijmy, że to pseudo organizacja związana z Marcinem Najmanem i „Słowikiem”, która nie ma podejścia do Fame MMA.

Oczywistym było, że Filipek nie zawalczy na jakiejś pseudo gali, ale już na Fame MMA – dlaczego nie. Raper co prawda w ostatnim czasie skupił się głównie na muzyce, trochę wychodząc z tego środowiska, ale zapewne za namową włodarzy organizacji i sowitej wypłaty zgodził się na walkę. Odbędzie się ona na Fame MMA 16 i jest jedną z najciekawiej zapowiadających się podczas tej gali.

Walka Filipek – Daro Lew

Rzecz jasna tak naprawdę ta walka nic nie rozstrzygnie, ale zakończy pewien etap. Wydaje się nam, że Filipek miał po prostu dość głupich zaczepek Daro Lwa i chce zakończyć ten temat raz na zawsze. Na walce zarobią oboje, a Daro Lew zdobędzie trochę popularności, więc dla obu jest to sytuacja win-win. Oczywiście zdecydowanym faworytem pojedynku jest Filipek.

Tuż przed samą walką otrzymaliśmy kolejne materiały zaogniające atmosferę. Na face to face przed walką Daro Lew odepchnął Filipka, a ten odwdzięczył mu się kopnięciem. „Zabije cię w tej klatce” powiedział Kaźmierczuk, a Marcinek odpowiedział mu krótkim sformułowaniem „Nie zesraj się”. Jednocześnie ochroniarz trzymający Daro Lwa omal nie popłakał się ze śmiechu w tej sytuacji.

5/5 (liczba głosów: 2)
Skomentuj

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Reklama

Popularne

Reklama
To Top