W ostatnim czasie o jego nazwisku zrobiło się głośno nie tylko za sprawą kolejnych nominacji do prowadzenia meczów najwyższej klasy rozgrywkowej, ale też kontrowersyjnej decyzji VAR-owej, przy której nie ugiął się pod presją krytyki.
Kim jest Marcin Szczerbowicz?
Marcin Szczerbowicz urodził się 22 sierpnia 1985 roku w Olsztynie i to miasto reprezentuje jako sędzia przez całą swoją karierę. W oficjalnych rejestrach Polskiego Związku Piłki Nożnej figuruje jako arbiter okręgu olsztyńskiego (Warmińsko-Mazurski ZPN).
Zgodnie z dostępnymi danymi licencyjnymi sędziuje nieprzerwanie od sezonu 2009/10, co oznacza, że w momencie debiutu w Ekstraklasie miał już za sobą kilkanaście lat pracy na boiskach niższych klas rozgrywkowych.
Warto zaznaczyć uczciwie: w publicznie dostępnych źródłach nie ma potwierdzonych informacji na temat wykształcenia Szczerbowicza, jego drogi zawodowej poza sędziowaniem ani pierwszej pracy. Arbiter nie udziela w tym zakresie wywiadów biograficznych, a oficjalne profile związkowe ograniczają się do danych sportowych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Jarosław Przybył. Co wiadomo o najstarszym sędzim Ekstraklasy?
Kariera sędziego
Szczerbowicz przed debiutem w Ekstraklasie zdążył zbudować bogate doświadczenie – prowadził m.in. spotkania Lechii Gdańsk, Wisły Kraków oraz reprezentacji Polski U-21. Gdy w końcu otrzymał nominację na mecz najwyższej klasy rozgrywkowej – starcie Zagłębia Lubin z Pogonią Szczecin – miał na koncie już ponad tysiąc poprowadzonych spotkań. Po debiucie przyznał, że kluczowe dla zbudowania zaufania zawodników były pierwsze, zdecydowane decyzje meczu.
Od tego czasu arbiter z Olsztyna na stałe zagościł w obsadach czołowych spotkań ligowych, sędziując także od początku sezonu 2025/26.
Największym medialnym echem odbiła się jego decyzja z marca 2025 roku podczas meczu Rakowa Częstochowa z Lechią Gdańsk. Szczerbowicz, wspierany przez system VAR, nie zmienił swojej decyzji o niepodyktowaniu rzutu karnego dla gości, mimo publicznej presji ze strony części komentatorów i byłych sędziów, którzy uważali, że karny się należał. Sprawa wywołała szerszą dyskusję w środowisku sędziowskim o rozbieżnych ocenach tych samych sytuacji przez ekspertów.
Szczerbowicz zadebiutował też już na europejskich boiskach, choć jeszcze nie jako sędzia główny. Pełnił rolę sędziego technicznego podczas meczu Ligi Konferencji Europy jesienią 2024 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Karol Arys. Kim jest znany sędzia piłkarski? Wiek, kariera, rodzina
Wiek, rodzina, sprawy osobiste
Marcin Szczerbowicz urodził się 22 sierpnia 1985 roku, ma więc obecnie 40 lat. To jedna z niewielu twardych danych osobowych, jakie figurują w oficjalnych rejestrach sędziowskich – poza nią arbiter pozostaje w tej sferze bardzo dyskretny.
Nie udziela wywiadów dotyczących życia prywatnego, rodziny czy sytuacji domowej, a żaden z klubowych ani związkowych komunikatów, nie porusza tego wątku. Czy to świadomy wybór, czy po prostu efekt tego, że uwaga mediów koncentruje się wyłącznie na jego decyzjach boiskowych – trudno jednoznacznie stwierdzić bez wypowiedzi samego zainteresowanego.
Opinie o Marcinie Szczerbowiczu
Głosy na temat pracy Szczerbowicza w środowisku piłkarskim bywają podzielone – co zresztą typowe jest dla zawodu sędziego w erze VAR i mediów społecznościowych, gdzie każda decyzja bywa rozkładana na czynniki pierwsze.
Przy okazji wspomnianej sytuacji z meczu Raków – Lechia doświadczony sędzia i obserwator Adam Lyczmański publicznie pochwalił Szczerbowicza za to, że nie ugiął się pod presją i utrzymał swoją interpretację przepisów, oceniając jego zachowanie jako wzorcowe. Jednocześnie inni eksperci, w tym były sędzia międzynarodowy Rafał Rostkowski, prezentowali odmienne zdanie co do słuszności samej decyzji – co dobrze pokazuje, że ocena pracy arbitrów w polskiej piłce rzadko bywa jednogłośna.
Marcin Szczerbowicz w mediach społecznościowych
W przeciwieństwie do części kolegów po fachu, Szczerbowicz nie prowadzi oficjalnego profilu w mediach społecznościowych pod własnym nazwiskiem.
Jego nazwisko pojawia się w sieci niemal wyłącznie za pośrednictwem komunikatów klubowych i związkowych zapowiadających kolejne nominacje meczowe, a nie za sprawą własnej aktywności w social media. Pozostaje to w kontraście do części środowiska sędziowskiego, gdzie prowadzenie własnych kanałów czy komentowanie bieżących wydarzeń stało się w ostatnich latach coraz bardziej powszechne.